Neo – Jacek Safuta: #dezinformacja #Matrix #toksyny #cukier #glutaminian #sól_peklowa

Czy smaki współczesnych ludzi zmieniły się tak bardzo przez ostatnie 50 lat? Część 3. Powszechnie stosowany, niezwykle szkodliwy dodatek do smacznych wędlin i ryb wędzonych, ale nie tylko… bo jakoś trafia też do warzyw i owoców…

Dziś dalszy ciąg artykułu, a więc kolejny fragment mojej książki: „Mit chorób nieuleczalnych i wielki biznes”, który dotyczy toksyn nr 9 – azotynów i azotanów. A tak po naszemu to sól peklowa i saletra. Sól peklowa używana jest przecież w Polsce od dziesięcioleci, ale czy to znaczy, że jest zdrowa?
Co to jest ta sól peklowa? To mieszanka zwykłej soli i 0,5-1% azotynu lub sam azotyn. To konserwant, ale powoduje też, że mięso przybiera kolor różowy. Saletra (potasowa) natomiast to nazwa azotynowej mieszanki solnej, również saletra indyjska – azotan potasu lub saletra chilijska – azotan sodu. Dają szczególnie silny aromat, a mięso nabiera intensywnego ciemnoczerwonego koloru. Oto fragment książki:

Toksyny nr 9. Azotyny i azotany
Choroby, jakie powodują (niektóre rozwijają się w Twoim organizmie, chociaż tego nie zauważasz, na razie…):
– choroba nowotworowa,
– insulinooporność i cukrzyca,
– niealkoholowe stłuszczenie wątroby,
– choroby neurodegeneracyjne m.in. Alzheimera i Parkinsona,
– przyspieszone starzenie się,
– działa drażniąco na skórę, oczy, drogi oddechowe i przewód pokarmowy,
– jak wszystkie konserwanty mają za zadanie zabicie bakterii, więc zabijają też Twoją mikrobiotę w jelicie grubym, co z kolei rozregulowuje układ immunologiczny (więcej na ten temat znajdziesz w rozdziale 8),
– azotan potasu działa utleniająco na hemoglobinę, powodując powstanie methemoglobiny i nitrozohemoglobiny. Działa drażniąco na skórę, oczy, drogi oddechowe i przewód pokarmowy,
– duże ilości mogą być zagrożeniem dla organizmów wodnych i lądowych (a niestety duże ilości spływają do wód z pól uprawnych),
– wykazują szkodliwe działanie na rozrodczość (kolejna toksyna o takim działaniu).

Gdzie występują (obok nazwy toksyny wstaw do swojej tabeli te produkty, których regularnie używasz)? Są to:
– E250 nitryt – azotyn sodu,
– E251 saletra sodowa – azotan sodu,
– E252 saletra potasowa – azotan potasu.

Służą do peklowania wędlin, zwykle także tych ekologicznych [!], choć w niektórych krajach takie ich zastosowanie jest już zabronione. Taka wędlina w przekroju jest różowa, a bez azotynów jest szara, więc wygląda mniej atrakcyjnie. Ale tak powinno wyglądać sparzone mięso bez dodatków chemicznych. Czytaj etykiety i pytaj sprzedawcę o certyfikat! Jakąś alternatywą może być ekologiczny pieczony schab, który z łatwością możesz przygotować samodzielnie i doprawić smalcem.

Ponadto stanowią:
– środek konserwujący, barwiący i aromatyzujący zwykle dodawany do boczku, szynki, hot-doga, wędlin i peklowanej wołowiny (sól peklująca),
– konserwant do ryb wędzonych,
– składnik warzyw i owoców, szczególnie szklarniowych (z powodu nawozów sztucznych).
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4087738/
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4551511/
[…]
Może więc spróbujemy szynki ekologicznej? Kiedyś, nie tak bardzo dawno temu, naturalna szynka w przekroju miała normalny dla parzonego mięsa szary kolor. A te szynki z marketu miały już wtedy kolor różowy. Więc konsumenci, „nauczeni” „właściwych” kolorów w marketach, nie chcieli kupować eko, bo sądzili, że to stara szynka. Tłumaczyli sobie, że długo leży i słabo się sprzedaje, ponieważ jest droga. Rozumiem, że producenci ekologicznej żywności muszą z czegoś żyć, więc zaczęli stosować azotany i azotyny (toksyny nr 9), które dają ten różowy kolor i dużo dłuższy termin przydatności do spożycia. Dlatego nie kupuj tych pięknych i naprawdę smacznych wędlin. Pytaj o wędliny bez azotanów i azotynów. Częściej toksyn tych nie ma w kiełbasach, które są i tak zdrowsze od szynki, bo bardziej tłuste. Ale o tym, co jest zdrowe i dlaczego, przeczytasz, jak obiecałem, dopiero w rozdziale 5

oraz w Kuchni Neo, skąd pochodzi zamieszczona pod artykułem Piramida Żywieniowa Neo. Porównajcie ją z piramidą spotykaną w przychodnich lekarskich, oficjalnych zaleceniach dietetyków czy piramidami stworzonymi przez innych autorów, jak np. dr Mercola czy dr Fife…

Udostępniajcie, niech przybywa zdrowych i świadomych…